Historia
4 lipca, 2017 •• Wojtek ••

Kto naprawdę odkrył Australię?

Powszechna teza mówiąca o tym, że to James Cook odkrył Australię jest… nieprawdziwa. Pierwsi byli oczywiście Aborygeni, którzy wyprzedzili Europejczyków o tysiące lat. Dopiero po tak długim czasie, ok. XVII wieku to Holendrzy zaczęli badać „Wielki Ląd Południowy”, o którym dawno już snuto mnóstwo teorii.

Holenderski Kolumb Australii

Najprawdopodobniej Kolumbem Australii jest Willem Janszoon, który w 1606 roku przywitał się z Aborygenami na wschodnim wybrzeżu w Queensland. Ponad 20 lat później, ok. roku 1629, kolejny holenderski statek miał podbić nowy kontynent. Niestety 40 kilometrów przed zachodnim wybrzeżem Australii Zachodniej (na wyspach Houtman Abrolhos) uderzył w rafy koralowe. Natychmiast doszło do buntów załogi. Dwóch najmłodszych uczestników zostało skazanych na wygnanie. Musieli zamieszkać na lądzie australijskim, tym samym zostając pierwszymi europejskimi mieszkańcami „Wielkiego Lądu Południa”.

Wkrótce po nich Australię odkrywali kolejni podróżnicy – Dirk Hartog oraz Frederick de Houtman (Holendrzy), Louis Antoine de Bouginville (Francuz) oraz William Dampier (Anglik).

Skaczące psy Australii

W 1642 roku Holender Abel Tasman, na zlecenie gubernatora generalnego Holenderskich Indii Zachodnich, wyruszył na zbadanie nowego lądu, który wciąż nie został naniesiony na mapy. Efektem wyprawy było odkrycie Tasmanii (wyspy nazwanej na cześć holenderskiego podróżnika) oraz dotarcie do Nowej Zelandii. Najprawdopodobniej efekty podróży nie zostały jednak uznane za sukces – mecenasi negowali ich sens ze względu na brak pozyskania bogactw.

Inaczej było w przypadku astronoma i nawigatora Jamesa Cooka, który w XVIII wieku, przy wsparciu angielskiego króla Jerzego III, wyruszył na południe w celu poszukiwania nowych lądów dla Korony. I tak dotarł na południowo-wschodnie wybrzeże Australii. Załoga sporządziła szerokie opisy nowo napotkanej flory i fauny (chodzą słuchy, że Cook nazwał kangury skaczącymi psami). Pierwsze spotkania Anglików z tubylcami nie upłynęły podobno w atmosferze przyjaźni – Aborygeni nie chcieli przyjmować darów z Europy, doszło nawet do zranienia jednego z nich. James Cook odbył też kolejne dalekie podróże – dotarł m.in. na Hawaje oraz do północno-zachodnich wybrzeży Ameryki Południowej